
Cztery pokolenia
Nasze rodzinne gospodarstwo ma długą historię sięgającą początków XIX wieku. To wtedy moi pradziadkowie przenieśli się do Gostyni i nabyli ziemię od Księcia Pszczyńskiego – tę samą, na której gospodarujemy dziś.
Po nich pałeczkę przejęli dziadkowie. Uprawiali pola i trzymali sporo zwierząt – od krów mlecznych po niewielką pasiekę, która zawsze nas intrygowała, gdy dziadek z podkurzaczem doglądał uli.
Wspomnienia z dzieciństwa
Rodzice, mimo pracy zawodowej, nie porzucili gospodarstwa. Z dzieciństwa zostały mi w pamięci zapachy, smaki i dźwięki, których nie da się podrobić: świeże mleko prosto od krowy, pachnące masło i śmietana, stary sad z huśtawką skrzypiącą na wietrze, a w tle ciche brzęczenie pszczół.
Dziś to my prowadzimy to miejsce, z tą samą miłością do zwierząt, owadów i drzew, co dawniej nasi przodkowie.

Początki hodowli Galloway w Gostyni
W 2012 roku rozpoczęliśmy hodowlę szkockiego bydła rasy Galloway – początkowo tylko na własne potrzeby i z myślą o sprzedaży sztuk zarodowych. Pierwsze cielaki kupiliśmy od pana Jana, który jako pierwszy sprowadził tę rasę do Polski i założył jej księgi hodowlane. Po około 3 latach udało nam się stworzyć własne stado zarodowe. Tak już zostało, że Galloway stał się „naszą rasą” – przekonał nas jego łagodny charakter i odporność na polskie warunki. Zaczynaliśmy powoli, ucząc się pracy z tym bydłem, poznając jego zwyczaje i potrzeby.

Wołowina z natury
Z czasem odkryliśmy także wyjątkowe walory smakowe mięsa bydła galloway. Nasi znajomi, którzy mieli okazję spróbować, przekonali nas, by wyjść z naszą wołowiną i cielęciną także do innych – dla tych, którzy tak jak my cenią dobrą kuchnię i praktykują zdrowotne korzyści naturalnego mięsa.
Nasze stado wciąż pozostaje niewielkie, dlatego mięso sprzedajemy tylko wtedy, gdy zwierzęta są naprawdę gotowe. Aktualne informacje o dostępności zawsze zamieszczamy na naszej stronie, więc warto tu zaglądać:) bo kto pierwszy ten lepszy!
Hodujemy tradycyjnie, tak jak robiono to kiedyś – w pełni naturalnie, bez chemii. Nasze bydło zna swoje łąki: latem pasie się swobodnie na zielonych pastwiskach, zimą karmimy je wyłącznie sianem, więc jest karmione wyłącznie trawą – i jesteśmy z tego dumni!



















